Stajnia Rajskiego kontra Pasjonat Dankowice - 50:19.

2007-04-01.

Tak jak ćwiczenie czyni mistrza, tak brak praktyki prowadzi do uwiądu narządów fizycznych i umysłowych. Z tego powodu, w oczekiwaniu na wyłonienie się jakiegoś poważnego challengera z polonijnych środowisk Kanady czy USA, postanowiliśmy rozegrać towarzyski mecz z trzecioligową drużyną z Polski, o romantycznej nazwie Pasjonat Dankowice. Tych, którzy nie znają tej części Małopolski, spieszę poinformować, że Dankowice słyną z piękności swoich niewiast, podobnie jak sąsiednie Wilamowice, z przepysznego chleba. W wyborze tego przeciwnika niepoślednią rolę odegrał fakt, że Kapitanem Pasjonata Dankowice jest mój Kuzyn, bardzo znakomity Grzegorz Plewniak. Grzegorz jest naturalnie właściwym człowiekiem na właściwym miejscu - jest tak wielkim pasjonatem brydża, że nawet założył Stronę dla Pasjonatów Brydża, jedną z najbardziej popularnych polskich witryn brydżowych.

 

Do pierwszej połówki zaplanowanego na 16 rozdań meczu w pokoju otwartym przeciwko parze Podkowik-Rajski usiedli Jacek Szczerbowski i Krzysztof Momot (Pasjonat). W pokoju zamkniętym zaś Grzegorz Plewniak i Maciek Janeczko zmagali się z Andrzejem Proczkowskim i występującym gościnnie w Stajni Jerzym Stańczykiem. Już w pierwszych dwóch rozdaniach polała się obficie brydżowa krew.

Board 1

754
T9543
AJ4
92

Vul:

QT63
J86
Q73
AJ3

A
AKQ72
965
T754

KJ982
-
KT82
KQ86

 

West North East South

Pass 1H 1S
1NT 2S 3H 3S
4H Dbl All Pass

W pokoju otwartym Szczerbowski-Momot zatrzymali się w kontrakcie 2 kier, biorąc 8 lew. W pokoju zamkniętym, po licytacji jak powyżej, Stańczyk przegrał 4 kier bez trzech z kontrą. Na uwagą zasługuje przebiegła odzywka Kuzyna - 2 pik (z pięcioma kierami!). 12 impów straty dla Stajni.
W drugim rozdaniu podobny scenariusz - Szczerbowski-Momot częściówka, Proczkowski-Stańczyk przegrana końcówka. Kolejne 5 punktów straty. I tak po dwóch rozdaniach Pasjonat prowadził 17 do 0.

Trzy następne rozdania skończyły się remisem lub w jego okolicy. Na zaciętość walki wskazuje na przykład zagranie przez obie strony ostrego szlemika. Potem wiatr zawiał w drugą stronę. W rozdaniu numer 4 na obu stołach pary WE doszły do kontraktu 4 pik z następującymi rękami:

Board 4

J76
T95
QJ543
T5

Vul: Both

AQ854
43
AT97
K3

T32
AK76
2
A8742

K9
QJ82
K86
QJ96

Na obu stołach nastąpił ten sam wist od gracza N - 10 trefl. Szczerbowski utrzymał się królem trefl, i zagrał as karo i małe karo przebite w stole pikiem. Aby wrócić do ręki zagrał teraz asa i króla kier, i trzeciego kiera przebił w ręce. Kolejne karo zostało przebite pikiem w stole, i rozgrywający stanął wobec dylematu jak wrócić do ręki. Zagrał na szansę czterech kierów u N. Niestety, kiedy Rajski (S) dołożył do koloru - rozgrywający zdecydował się przebić asem pik, a Podkowik wyrzucił ostatniego trefla. W tym momencie kontraktu już nie można było uratować. Rozgrywający przebił ostatnie karo w stole 10 pik, która została nadbita przez S królem. Zagranego teraz trefla Podkowik przebił pikiem i odszedł w damę karo, którą Rajski przebił 9-tką. Rozgrywający nadbił damą, ale potem musiał oddać dwie lewy pikowe. Precyzyjna obrona!
W pokoju zamkniętym rozgrywał Proczkowski, który lepiej zaplanował komunikację. Pierwszą lewę wziął asem trefl w stole (!). Teraz nastąpiły as karo i karo przebite w stole, powrót do ręki królem trefl, i kolejna przebitka kara w stole. Teraz as, król i przebitka kiera w ręce, a następnie ostatnie karo przebite 10 pik. S znowu nadbił królem, ale rozgrywającemu zostały już tylko piki, w tym as i dama. 10 lew. Precyzyjna rozgrywka! 12 impów zysku dla Stajni.

Także w rozdaniu numer 6, fart był po naszej stronie. Nasza para w pokoju zamkniętym wygrała końcówkę pikową, podczas gdy Szczerbowski, po próbie szlemikowej, przegrał 5 pik bez dwóch. Kolejne 13 impów dla Stajni. W sumie po pierwszej połówce Stajnia prowadziła 28:17.


W drugiej połówce, po zmianie par, walka była nadal zażarta. Dwa rozdania skończyły się remisowo, a trzy różnicą od jednego do trzech punktów. Stopniowo jednak zarysowała się przewaga techniczna Stajni.

W rozdaniu numer 3 obie pary NS stanęły w kontrakcie 1BA (po otwarciu S 1BA) z następującymi rękami:

Board 3

K9
JT94
J863
J95

Vul: E-W

AJ73
Q63
Q72
T84

QT5
75
AKT9
7632

8642
AK82
54
AKQ

Na obu stołach nastąpił wist małe pik z ręki W, i rozgrywający położyli króla pik, który się utrzymał. Na obu stołach nastąpił teraz nieudany impas damy kier. W pokoju zamkniętym Proczkowski kontynuował piki, i w rezultacie obrona wzięła 8 lew: trzy pikowe, cztery karowe i damę kier. W pokoju otwartym mój znakomity Kuzyn, po wzięciu damy kier, dokonał tzw. "wypusk," odwracając w kiera. Dało mi to szansę wziąć siedem lew: trzy kierowe, trzy treflowe i króla pik. Swojaczek! 5 impów zysku dla Stajni.

W rozdaniu numer 4 Plewniak-Janeczko trochę się zapędzili przegrywając popartyjne 3BA bez czterech (!). 7 impów straty dla Pasjonata. Kolejne 6 punktów straty przyniosło im rozdanie numer 7, w którym Rajski-Podkowik wygrali częściówkę pikową, a na drugim stole para Pasjonata padła na końcówkę w tym kolorze.

W sumie druga połówka zakończyła się zdecydowaną przewagą Stajni 22:2, a cały mecz wygrała Stajnia wynikiem 50:19. Nie taka straszna Stajni - Polonijnemu Mistrzowi Kanady - polska trzecia liga!

Dziękujemy za grę i spodziewamy się zostać wyzwani na rewanż.
(pr)